Przede wszystkim chciałam Wam podziękować za tak duży odzew pod postem o kubeczkach! Jesteście świetni, dziękuję m(_ _)m
Początek(,a raczej środek ;) ) lipca obfituje u mnie w dużą ilość różnorodnych kreatywności.
Od wyrobów z modeliny, po autorską produkcję biżuterii i zabawę wśród drewna.
Wakacje więc płyną mi całkiem, całkiem, zwłaszcza, że to czas na odpoczynek i regenerację, która bez wątpienia jest potrzebna każdemu z nas. Od festiwali po koncerty, od koncertów po wernisaże, od wernisaży po sztuki teatralne, bądź happeningi... Każdy z nas ma swoją własną, ulubioną, indywidualną formę spędzania czasu wolnego i to właśnie czyni nas wyjątkowymi. Inność ;)
Ja przychodzę dzisiaj do Was z owocami mojego "odpoczynku". Trochę pomysłów (i tutoriali) jak można bardzo fajnie wykorzystać stare rzeczy i nadać im "drugie życie".
W sumie to pierwszą rzeczą jaką bym się chciała z Wami podzielić, nie jest nadanie nowego istnienia, ale bardziej "zedytowanie" już będącego XD (musicie mi wybaczyć, miałam rok filozofii w szkole i od tamtej pory gadam jak potłuczona).
Lukrownik - bo tak nazwałam pudełeczko - powstało w wyniku przeceny w Brico, gdzie drewniane skrzynki upychali po 15 zł sztuka :p Pomyślałam - czemu nie ! Kupiłam biały akryl do uszczelniania pęknięć, który wykorzystałam jako imitację kremu. W domu parę razy pomalowałam pudło na różowo i biało. Podczas schnięcia farby posypałam wszystko masą brokatu(jak ja kocham przepych urokliwości <3), powypiekałam własne wyroby z modeliny i poobklejałam nimi kuferek. Następnie umocowałam koraliki oraz głowy Hello Kitty(bo musi być jakiś groźny akcent :p).
Jestem bardzo zadowolona z owocu swojej pracy, zwłaszcza, że troszkę mi to zajęło.
Możecie wierzyć, lub nie, ale koszy wykonania tego ustrojstwa nie wykroczył poza 35 zł :p Pozdrawiam z wdzięcznym portfelem !
A teraz - czas na coś dla Was. Która z nas nie lubi błyskotek, biżuterii, a tym bardziej bransoletek? Mam pomysł na to co możecie wyczarować ze starego skórzanego paska. Zapraszam do pierwszego tutorialu moi Mili :)
Co jest nam potrzebne?
- Stary pasek
- Wstążka
- Nożyczki
- Aplikacje, których już nie używamy(np. popsute kolczyki, czy stary naszyjnik, nie ma sensu kupować nowych)
1. Nacinamy pasek w równe części, tym samym staramy się nie uszkodzić jego końców. Wystarczą cztery nacięcia.
2. Bierzemy dwa kawałki wstążki. Przeplatamy je przez nacięcia.
3. Całość mocujemy za pomocą kleju do tkanin(ach, jaki ze mnie leniuszek ;))
4. Czekamy, aż wszystko wyschnie. Następnie odcinamy zbędne fragmenty wstążki.
5. Przytwierdzamy aplikacje na środek paska.
6. Cieszymy się naszą pro biżuterią hand made polish girl :p
Plus jestem pewna, że taka bransoletka może okazać się genialnym prezentem dla naszych bliskich. Ja sama ostatnio zrobiłam dwie dla mamy i jest bardzo zadowolona. No, ale wiadomo, mama będzie zadowolona ze wszystkiego co dziecięce rączki wycraftują :'D
Dalej!
Dzisiaj prawdziwy wysyp zdjęciowy :p
Teraz zapraszam Was do zerknięcia na własnoręcznie wyprodukowaną opaskę.
Bierzemy kawałek starego, ale ładnego materiału. Tniemy go na kształt długiego prostokąta.
Owijamy materiał w taki sposób, aby kończył się on w połowie okrycia głowy.
Takiego "rogala" mocujemy najbezpieczniej za pomocą kleju do tkanin, przy samych końcach.
Bierzemy kawałek wstążki. Owijamy ją do momentu, gdzie skończył się nam materiał. Końcówki również proponuję skleić ;)
Pozostałość ze wstążki układamy na kształt kokardki i mocujmy na środku "rogala".
TADA! Oto jak prezentuje się nasza nowa, oryginalna opaska-zeberka. Delikatna i dziewczęca :)
A to jak prezentuje się na autorce :) Na samym końcu dodałam jeszcze guziczek na środek.
I jak Wam się podoba dzisiejszy post? Macie ochotę czegoś spróbować? Pamiętajcie, jeżeli poczujecie jakikolwiek przypływ kreatywności - nie wahajcie się wysłać mi zdjęć na facebooko bo bardzo chętnie nawiążę bliższy kontakt z Wami oraz Waszą twórczością.
Dziękuję, że poświęciliście czas na przeczytanie tego posta ! Do zobaczenia ^^
















Wow! To się nazywa kreatywność! Skrzyneczka zrobiła na mnie szczególne wrażenie (chociaż preferuję rzeczy bardziej stonowane, proste ;D). Czekam na dalsze posty. Pozdrawiam, Pati :D
OdpowiedzUsuńOjej, bardzo dziękuję! Wysyłam mentalnego przytulasa!
UsuńW życiu sam czegoś takiego nie zrobię. Jednak urzekł mnie ten lukrownik. Hello Kitty. Zaskoczyłaś mnie tym akrylem - imitacja lukru. :D
OdpowiedzUsuńHahah, dziękuję :D Na początku chciałam użyć silikonu, ale ojciec powiedział , że nie da mi go marnować XD Ps. Genialny nick ^^
UsuńBardzo to wszytko pomysłowe :)
OdpowiedzUsuńCzłowiek to jeden wielki pomysł :D
UsuńHaha, zanim przeczytałam tekst, pomyślałam, że skrzyneczka to... tort. Aż mi ślinka poleciała. Fajne rzeczy robisz!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Moja mama pomyślała tak samo, a zrobiła mi dzień pytaniem : "Jak zamroziłaś lukier?" :p
UsuńWygląda świetnie! :D też myślałem, że to tort:D
OdpowiedzUsuńBardzo mi milutko :D
UsuńCudownie jest kreatywnie spędzać wakacje:)tobie widzę idzie świetnie. pamiętam te czasy, kiedy ja miałam 2, a potem 3 miesiące wakacji, jakie to były piękne czasy:)
OdpowiedzUsuń3 miesiące wakacji... Przydałoby się, ja już mam w głowie obawy jak wrócę do szkoły xD
UsuńW tym kierunku zdecydowanie brakuje mi kreatywności ;)
OdpowiedzUsuńKażdy jest kreatywny ! :D Nie ma się co zrażać, człowiek z powietrza ogień wykrzesa, to opaski nie zrobi? :P
Usuń